poniedziałek, 30 grudnia 2013
Od Ferna do Eligii
Chodziłem długo sam. Nauczyłem się dużo nowych rzeczy, Lecz nadszedł ten wiek że zaczęło mi czegoś brakować. Nie wiedziałem czego. Może przyjaciół, może towarzysza... nie wiem. Szedłem tak długo że nie zwróciłem uwagi gdzie idę. Przez przypadek wszedłem na czyjeś tereny. Było pięknie. Poszedłem do wodopoju. Podniosłem głowę i zauważyłem że po drugiej stronie siedzi jakaś samica. Pomyślałem że może zagadam. Może należy do jakiegoś stada. I tak zrobiłem podszedłem do niej.
-Hej...*powiedziałem nieśmiało*
-Hejka*odpowiedziała i zwróciła pyszczek w moją stronę*
-Em witam.. jestem tu nowy... Nazywam się Ferno... a ty?
<Eligia?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz