Przepraszam was ale niestety znów muszę wyjechać. Te zawody mnie wykańczają... :( Wracam w niedziele.
A i jeszcze jedno Jutro mam URODZINKI!!! Yey.
Pozdrawiam Eligia ☺♥☻
wtorek, 28 stycznia 2014
poniedziałek, 27 stycznia 2014
piątek, 24 stycznia 2014
Hejka
Czy ktoś może odpisać na opowiadanie od Crytsal?
Nie dziwcie się,że blog prawie nic nie robi,ale ja i Eligia mamy wolne i więcej jesteśmy na dworze i nie ma się czasu na komputer :)
~Kren
Nie dziwcie się,że blog prawie nic nie robi,ale ja i Eligia mamy wolne i więcej jesteśmy na dworze i nie ma się czasu na komputer :)
~Kren
środa, 22 stycznia 2014
Wyjazd
Strasznie was przepraszam ale niestety wyjeżdżam. Wracam w niedzielę lub poniedziałek. Wszystkie opowiadania itp. Wysyłajcie do Kren'a. Mam nadzieje że mi wybaczycie. :) :(
Pozdrawiam, Eligia :)
Pozdrawiam, Eligia :)
niedziela, 19 stycznia 2014
Od Eligi CD Ferna
-Wiesz...bo ja się trochę....źle czuję...
-No to mamy problem.
-Nie no dobra nie jest aż tak źle.
-Mam nadzieję.. Nie chcę aby się ci stało coś złego.
-Jest dobrze.-Wtuliłam się w Ferna. Puźniej wyruszyliśmy. Szliśmy kilka godzin po czym poczułam się strasznie źle i zemdlałam.
(Ferno?)
-No to mamy problem.
-Nie no dobra nie jest aż tak źle.
-Mam nadzieję.. Nie chcę aby się ci stało coś złego.
-Jest dobrze.-Wtuliłam się w Ferna. Puźniej wyruszyliśmy. Szliśmy kilka godzin po czym poczułam się strasznie źle i zemdlałam.
(Ferno?)
Od Ferna CD Ferna
Położylismy sie pod drzewem. Eligia zaczeła sie do mnie przytulac i całować, odwzajemniłem , oraz dodałem lekkie gilgotanie po bokach.
-No to jutro z samego rana wyruszamy. *powiedziałem dumnie*
-Okey, a...
-Tak , zjemy coś *wiedziałem co lisica chce powiedzieć , ona uśmiechnęła się do mnie, po tym położyłem się bardziej tak na boku a Eligia położyła głowę na mój brzuch , była otulona w moje futro. Byliśmy blisko gór więc zaczęło strasznie wiać. Na szczęście nam to nie przeszkadzało. Następnego dnia,wstaliśmy wypoczęci. Wstałem , rozciągnąłem się , i wyprostowałem. Wypakowałem coś dobrego z plecaka. Eligia wstała.
-Chcesz? *spytałem*
-A co?
-Batona. Trzeba zjeść śniadanie , zanim wyruszymy.
-A no tak.
Zjedliśmy śniadanie. Wzięliśmy plecaki na plecy i ruszyliśmy dalej. Było już blisko.
<Eligia>
-No to jutro z samego rana wyruszamy. *powiedziałem dumnie*
-Okey, a...
-Tak , zjemy coś *wiedziałem co lisica chce powiedzieć , ona uśmiechnęła się do mnie, po tym położyłem się bardziej tak na boku a Eligia położyła głowę na mój brzuch , była otulona w moje futro. Byliśmy blisko gór więc zaczęło strasznie wiać. Na szczęście nam to nie przeszkadzało. Następnego dnia,wstaliśmy wypoczęci. Wstałem , rozciągnąłem się , i wyprostowałem. Wypakowałem coś dobrego z plecaka. Eligia wstała.
-Chcesz? *spytałem*
-A co?
-Batona. Trzeba zjeść śniadanie , zanim wyruszymy.
-A no tak.
Zjedliśmy śniadanie. Wzięliśmy plecaki na plecy i ruszyliśmy dalej. Było już blisko.
<Eligia>
sobota, 18 stycznia 2014
Od Elsy CD. Enter'a
- No to rozgość się...jakbyś coś chciała , lub czegoś nie wiedziała to....
Gdy lis wypowiadał jego słowa, pomyślałam:
- Hmmm... ja... ja nie wiem czy ja tu pasuję... cudowny Enter i Kren, jak i pewnie wszyscy samce w stadzie są tacy...Nie wiem czy pasuję do tych aniołów... i nie wiem, czy przypadkiem nie powiem czegoś złego i mnie nie polubią... Nagle spojrzałam się kątem oka na wyjście od jaskini. Zauważyłam tam jakieś światło, które mnie... zahipnotyzowało.
mój umysł się wyłączył i zaczęłam iść w kierunku światła, a potem biec. Gdy już prawie dotarłam, światło oddaliło się ode mnie, więc mój zahipnotyzowany umysł zaczął pędzić. Gdy dotarłam, mój umysł był już wolny, a światło rozbłysło i znikło.
- Gdzie ja?! Co ja tu?!... Enter, Kren? Ktoś? *krzyczałam*
Nikt mi nie odpowiedział. Zaczęłam podążać przed siebie nie wiedzące gdzie idę. Po chwili usłyszałam ryk jelenia, ale nie zwyczajnego... Wyjęłam szybko pistolety i przygotowałam się na walkę. Moim oczom ukazał się nie taki zwyczajny jeleń, wręcz przeciwnie, był to Dapple Kirin. Zwierzę widocznie uznało mnie za wroga i przyjęło pozycję do walki. Nie lubię mordować, więc udałam, że strzeliłam. Nadzwyczajny jeleń uciekł. Zrobiłam to samo, tyle że w drugą stronę. Biegłam i biegłam. Nagle po dłuższym czasie zauważyłam... Krena i jakąś lisicę. Ech... no cóż, nie mogę udawać, że ich nie widzę, więc podeszłam do nich i powiedziałam pierwsze co mi przyszło do głowy:
- Hejka
- Hej. Kim jesteś? *spytała lisica*
- Jestem Elsa *przedstawiłam się i dodałam* Hej Kren
- Hejka *odpowiedział mi*
Lis patrzył się na mnie nie zwracając uwagi na lisice... w sumie to ja też...
<Kren, co dalej?>
Gdy lis wypowiadał jego słowa, pomyślałam:
- Hmmm... ja... ja nie wiem czy ja tu pasuję... cudowny Enter i Kren, jak i pewnie wszyscy samce w stadzie są tacy...Nie wiem czy pasuję do tych aniołów... i nie wiem, czy przypadkiem nie powiem czegoś złego i mnie nie polubią... Nagle spojrzałam się kątem oka na wyjście od jaskini. Zauważyłam tam jakieś światło, które mnie... zahipnotyzowało.
mój umysł się wyłączył i zaczęłam iść w kierunku światła, a potem biec. Gdy już prawie dotarłam, światło oddaliło się ode mnie, więc mój zahipnotyzowany umysł zaczął pędzić. Gdy dotarłam, mój umysł był już wolny, a światło rozbłysło i znikło.
- Gdzie ja?! Co ja tu?!... Enter, Kren? Ktoś? *krzyczałam*
Nikt mi nie odpowiedział. Zaczęłam podążać przed siebie nie wiedzące gdzie idę. Po chwili usłyszałam ryk jelenia, ale nie zwyczajnego... Wyjęłam szybko pistolety i przygotowałam się na walkę. Moim oczom ukazał się nie taki zwyczajny jeleń, wręcz przeciwnie, był to Dapple Kirin. Zwierzę widocznie uznało mnie za wroga i przyjęło pozycję do walki. Nie lubię mordować, więc udałam, że strzeliłam. Nadzwyczajny jeleń uciekł. Zrobiłam to samo, tyle że w drugą stronę. Biegłam i biegłam. Nagle po dłuższym czasie zauważyłam... Krena i jakąś lisicę. Ech... no cóż, nie mogę udawać, że ich nie widzę, więc podeszłam do nich i powiedziałam pierwsze co mi przyszło do głowy:
- Hejka
- Hej. Kim jesteś? *spytała lisica*
- Jestem Elsa *przedstawiłam się i dodałam* Hej Kren
- Hejka *odpowiedział mi*
Lis patrzył się na mnie nie zwracając uwagi na lisice... w sumie to ja też...
<Kren, co dalej?>
wtorek, 14 stycznia 2014
Od Eligi CD Ferno
-Jasne, jestem już trochę zmęczona.-Zapadła noc a my połorzyliśmy się wtuleni w siebie pod gołym niebem. Zasnełam. Obudziłam się i zobaczyłam Ferna.
-Hej kochanie.
-Hej, wstawaj czas ruszać.-Odpowiedział całując mnie w pyszczek. Wstałam, nałożyłam plecak i ruszyliśmy dalej. Chodziliśmy kolejne 2 godziny po czym zrobiliśmy postuj na zjedzenie czegoś. Puźniej ruszyliśmy, szliśmy kilka godzin i zaczeło się ściemniać. Położyliśmy się pod drzewem. Zaczełam całować Ferna i się do niego przytulać.
(Ferno?)
-Hej kochanie.
-Hej, wstawaj czas ruszać.-Odpowiedział całując mnie w pyszczek. Wstałam, nałożyłam plecak i ruszyliśmy dalej. Chodziliśmy kolejne 2 godziny po czym zrobiliśmy postuj na zjedzenie czegoś. Puźniej ruszyliśmy, szliśmy kilka godzin i zaczeło się ściemniać. Położyliśmy się pod drzewem. Zaczełam całować Ferna i się do niego przytulać.
(Ferno?)
Od Ferno CD Eligi
-Okey już wstaje...
Wstałem, widziałem że eligia wszystko zapakowała.
-Napakowałas jakbysmy wyjeżdzali na miesiąc lub dwa. *zasmiałem sie i dalem jej buziaka*
Założyłem plecak , również zrobiła to Eligia. Po czym ruszylismy. Chodzilismy łatwymi , lecz długimi scieszkami. Nagle po 7 godzinach wędrówki zaproponowalem.
-Może zrobimy postój? Zaczyna cie sciemniać.
<Eligia>
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Od Crystal cd Kren'a
-Ou to okey. Dołączę
-Super. *powiedział*
To było dziwne ale trochę chyba cos poczułam do Kren'a gdyż to jedyny lis do jakiego sie odezwałam oraz jedyny któremu zaufałam. Uśmiechnęłam sie do niego. Po chwili przyszła jakaś lisica.
-Hejka
-Hej. Kim jesteś? *spytałam*
-Jestem Elsa , *po chwili dodała* Hej Kren
-Hejka
Lis dziwnie patrzył na Else. Może sa razem? :< Smutno jakoś mi sie zrobiło. Kren poszedł do Elsy... Zupełnie o mnie zapomniał.....Poszłam z spuszczona głowa do wodopoju. Położyłam sie na trawie.
<Dokończy ktos? >
-Super. *powiedział*
To było dziwne ale trochę chyba cos poczułam do Kren'a gdyż to jedyny lis do jakiego sie odezwałam oraz jedyny któremu zaufałam. Uśmiechnęłam sie do niego. Po chwili przyszła jakaś lisica.
-Hejka
-Hej. Kim jesteś? *spytałam*
-Jestem Elsa , *po chwili dodała* Hej Kren
-Hejka
Lis dziwnie patrzył na Else. Może sa razem? :< Smutno jakoś mi sie zrobiło. Kren poszedł do Elsy... Zupełnie o mnie zapomniał.....Poszłam z spuszczona głowa do wodopoju. Położyłam sie na trawie.
<Dokończy ktos? >
Baner!
Baner został zrobiony przez Selene. Na howrse izabela3g3. Bardzo ci dziękujemy.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia Eligia ☺♥☻♀
Pozdrawiam i życzę miłego dnia Eligia ☺♥☻♀
Witajcie
Cześć. Mam do was krótkie pytanie. Jaką nową strone zrobić w stadzie? Odpisujcie na te pytanie w komętarzach.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia Eligia ☺♥☻♀
Pozdrawiam i życzę miłego dnia Eligia ☺♥☻♀
sobota, 11 stycznia 2014
Od Kren'a cd. Crystal
-Oki*odpowiedziałem*wszyscy są mili
-Mam nadzieję*odpowiedziała samica*
Po chwili spotkaliśmy Eligie z Fernem.
-Ekhmm
-O Kren*powiedziała Eligia*nowa osoba?
-Tak*odpowiedziałem*to jest Crystal
-Miło mi,a to jest Ferno*spojrzała na samca obok*
-No widzisz Crystal*mówiłem*wszyscy są spoko i mili
(Crystal,Eligia lub Ferno?Kto chce odpisać?)
-Mam nadzieję*odpowiedziała samica*
Po chwili spotkaliśmy Eligie z Fernem.
-Ekhmm
-O Kren*powiedziała Eligia*nowa osoba?
-Tak*odpowiedziałem*to jest Crystal
-Miło mi,a to jest Ferno*spojrzała na samca obok*
-No widzisz Crystal*mówiłem*wszyscy są spoko i mili
(Crystal,Eligia lub Ferno?Kto chce odpisać?)
Eeeee
Eligia czemu piszesz wilki,a nie lisy?
Od Eligi CD Ferno
-Aha...-Lekko się uśmiechnełam. Zrobiło się ciemno więc poszliśmy do jaskini. Zasneliśmy wtuleni w siebie. Rano się obudziłam i od razu zaczełam się pakować. Spakowałam nam kilka warzyw i owoców (wiem wilki nie jedzą xD) Wodę (5) i batoniki (5):
...
Od Eligi CD Ferna
Wstałam i byłam wykończona.
-Hej kochanie.-Też pocałowałam Ferna i wtuliłam się w niego. To była wspaniała noc.
-Chodźmy coś zjeść.-Powiedział Ferno a ja pokiwałam głową i poszliśmy blisko siebie na polanę w poszukiwaniu saren. Ukryliśmy się w trawach i czekalismy.... Nagle zobaczyłam sarnę, rozbiegłam się i skoczyłam na sarne. Niestety sarna uciekła ale....:) Wpadłam przez przypadek na Ferna. Zaczeliśmy się śmiać. Później ja zjedliśmy poszliśmy nad jezioro.
------Nad Jeziorem------
Napilismy się.
-Chodźmy popływać.-Powiedział Ferno z uśmiechem. A ja wskoczyłam do wody pierwasza za mną wskoczył Ferno. Nagle stworzyliśmy Ying Yang:

(Coś w tym stylu tylko w wodzie i
z naszymi wilkami ☺♥☻)
Stworzyłaś blog o Lisach,a piszesz,że tak powiem o wilkach.Nie wiem czy reszta opowiadań też jest taka...myśl co piszesz.
~Kren
Od Eligi CD Ferno
-Aha...-Lekko się uśmiechnełam. Zrobiło się ciemno więc poszliśmy do jaskini. Zasneliśmy wtuleni w siebie. Rano się obudziłam i od razu zaczełam się pakować. Spakowałam nam kilka warzyw i owoców (wiem wilki nie jedzą xD) Wodę (5) i batoniki (5):
...
Od Eligi CD Ferna
Wstałam i byłam wykończona.
-Hej kochanie.-Też pocałowałam Ferna i wtuliłam się w niego. To była wspaniała noc.
-Chodźmy coś zjeść.-Powiedział Ferno a ja pokiwałam głową i poszliśmy blisko siebie na polanę w poszukiwaniu saren. Ukryliśmy się w trawach i czekalismy.... Nagle zobaczyłam sarnę, rozbiegłam się i skoczyłam na sarne. Niestety sarna uciekła ale....:) Wpadłam przez przypadek na Ferna. Zaczeliśmy się śmiać. Później ja zjedliśmy poszliśmy nad jezioro.
------Nad Jeziorem------
Napilismy się.
-Chodźmy popływać.-Powiedział Ferno z uśmiechem. A ja wskoczyłam do wody pierwasza za mną wskoczył Ferno. Nagle stworzyliśmy Ying Yang:

(Coś w tym stylu tylko w wodzie i
z naszymi wilkami ☺♥☻)
Stworzyłaś blog o Lisach,a piszesz,że tak powiem o wilkach.Nie wiem czy reszta opowiadań też jest taka...myśl co piszesz.
~Kren
Od Eligi CD Ferno
-Aha...-Lekko się uśmiechnełam. Zrobiło się ciemno więc poszliśmy do jaskini. Zasneliśmy wtuleni w siebie. Rano się obudziłam i od razu zaczełam się pakować. Spakowałam nam kilka warzyw i owoców (wiem wilki nie jedzą xD) Wodę (5) i batoniki (5):
Do tego plecaka.

Potem Obudziłam Ferna.
-Stawaj kotku. Idziemy na wyprawę.-Pocałowałam go.
(Ferno?)
Do tego plecaka.
Potem Obudziłam Ferna.
-Stawaj kotku. Idziemy na wyprawę.-Pocałowałam go.
(Ferno?)
Od Ferno CD Eligi
-No dobrze... więc moim życzeniem było spędzić z toba resztę życia oraz założyć rodzinę...
Trochę sie zarumieniłem. Ale w końcu to moja ukochana. Ma prawo wiedzieć. Lisica tak na mnie popatrzyła.
-Sądzę że to fajne życzenie , *powiedziałem z uśmiechem*
Dałem jej buziaka.
<Eligia?>
Trochę sie zarumieniłem. Ale w końcu to moja ukochana. Ma prawo wiedzieć. Lisica tak na mnie popatrzyła.
-Sądzę że to fajne życzenie , *powiedziałem z uśmiechem*
Dałem jej buziaka.
<Eligia?>
czwartek, 9 stycznia 2014
Od Eligi CD Ferna
-Hej kochanie.-Też pocałowałam Ferna i wtuliłam się w niego. To była wspaniała noc.
-Chodźmy coś zjeść.-Powiedział Ferno a ja pokiwałam głową i poszliśmy blisko siebie na polanę w poszukiwaniu saren. Ukryliśmy się w trawach i czekalismy.... Nagle zobaczyłam sarnę, rozbiegłam się i skoczyłam na sarne. Niestety sarna uciekła ale....:) Wpadłam przez przypadek na Ferna. Zaczeliśmy się śmiać. Później ja zjedliśmy poszliśmy nad jezioro.
------Nad Jeziorem------
Napilismy się.
-Chodźmy popływać.-Powiedział Ferno z uśmiechem. A ja wskoczyłam do wody pierwasza za mną wskoczył Ferno. Nagle stworzyliśmy Ying Yang:
![]() |
| (Coś w tym stylu tylko w wodzie i z naszymi wilkami ☺♥☻) |
-Ferno...
-Tak?
-Bo jak mówiliśmy sobie życzenia usłyszałam że powiedziałeś coś po cichu... O co chodziło?-Powiedziałam Patrząc mu prosto w oczy.
(Ferno?)
Od Ferno CD Eligi
Wtedy w lesie byliśmy sami. Całkiem sami.Nikt nam nie przeszkadzał. Mieliśmy ten swój czas...Zatopieni w wspólnym pocałunku. Wtuleni w siebie. I zaczęło sie kręcić dalej... Eligia powoli przeszła z pozycji siedzącej do leżącej , położyła sie na plecach. Dalej nie odrywaliśmy sie od pocałunku. Przybliżyłem sie bardziej do niej.....
*Rano*
Obudziłem sie, podniosłem głowę, nadal byliśmy w lesie zakochanych, całą noc spędziliśmy razem. Lisica spałą jeszcze obok mnie. Wstałem, cały roztrzepany. Po chili obudziła sie Eligia.
-Hej kiciu *dałem jej buziaka*-Wstawaj wstawaj nie udawaj,
Lisica wyglądała na lekko padniętą.
<Eligia?>
Cześć!
Heja!Chcę powiedzieć,że zrobiłam "Etykiety".Zjedzcie na sam dół bloga i tam macie.Ferno ,Enter itp. Możecie kliknąć i pojawią się ich opowiadania.W ten sposób możecie szybko znaleźć swoje opowiadania i innych.Na razie jeszcze nie ma wszystkich jutro dokończę:)
~Kren
~Kren
Od Enter'a cd Elsy
-Pełen poczucia humoru.
-Kto?
-Kren
Gdy wspomniałem imię Kren'a lisica dziwnie się zamyśliła. Czyżby coś czułą do Kren'a? Możliwe...
-Choć pokaże ci jaskinie.
Utknęła się i poszła za mną. Już jakoś inaczej na nią patrzałem.
-Oto ona. Jest duża, jak wejdziesz prosto to druga alejka w lewo tam masz taki mały wodopój. Leci z niego czysta woda.
Pokazałem jej jaskinie., I chyba było by to na tyle. Szkoda...
-No to rozgość się...jakbyś coś chciała , lub czegoś nie wiedziała to....*lisica poszła już do jaskini, olewa mnie?* -...to wołaj....ech.
Poszedłem coś upolować. Zgłodniałem. Zamierzałem zmierzyć się z wielkim bykiem.
<Elsy?>
-Kto?
-Kren
Gdy wspomniałem imię Kren'a lisica dziwnie się zamyśliła. Czyżby coś czułą do Kren'a? Możliwe...
-Choć pokaże ci jaskinie.
Utknęła się i poszła za mną. Już jakoś inaczej na nią patrzałem.
-Oto ona. Jest duża, jak wejdziesz prosto to druga alejka w lewo tam masz taki mały wodopój. Leci z niego czysta woda.
Pokazałem jej jaskinie., I chyba było by to na tyle. Szkoda...
-No to rozgość się...jakbyś coś chciała , lub czegoś nie wiedziała to....*lisica poszła już do jaskini, olewa mnie?* -...to wołaj....ech.
Poszedłem coś upolować. Zgłodniałem. Zamierzałem zmierzyć się z wielkim bykiem.
<Elsy?>
Od Eligi CD Ferno
Niedokładnie usłyszałam co powiedział potem ale nie chciałam się dopytywać.
-Jasne...A teraz?
-Hmmmm...wymyśl coś.-Powiedział i pocałował mnie w pyszczek.
-Dobrze....-Od razu przyszło mi coś na myśl...-Chodź za mną....-Powiedziałam tajemniczo i prowadziłam Ferna. Dotarliśmy do lasu zakochanych.
-I co teraz?-Zapytał.
-Chodz....-Znów tajemniczo powiedziałam. Poszliśmy bardziej w głąb lasu. Stanełam na przeciwko Ferna i zbliżałam mój pyszczek do jego...Wtuliłam się i zaczełam całować Ferna. Wtopiliśmy się w pocałunkach...
(Ferno?)
-Jasne...A teraz?
-Hmmmm...wymyśl coś.-Powiedział i pocałował mnie w pyszczek.
-Dobrze....-Od razu przyszło mi coś na myśl...-Chodź za mną....-Powiedziałam tajemniczo i prowadziłam Ferna. Dotarliśmy do lasu zakochanych.
-I co teraz?-Zapytał.
-Chodz....-Znów tajemniczo powiedziałam. Poszliśmy bardziej w głąb lasu. Stanełam na przeciwko Ferna i zbliżałam mój pyszczek do jego...Wtuliłam się i zaczełam całować Ferna. Wtopiliśmy się w pocałunkach...
(Ferno?)
Od Ferna CD Eligi
A moje życzenie było...żebyś zawsze była przy mnie....oraz...myślę również o założeniu rodziny*powiedziałem bardzo cicho myśląc że lisica tego nie usłyszała*
-Skoro chcesz przeżyć ze mną wyprawę to ruszajmy.
-Ale gdzie.
-Hm pojutrze wyruszymy w góry. Co ty na to?
<Eligia?>
-Skoro chcesz przeżyć ze mną wyprawę to ruszajmy.
-Ale gdzie.
-Hm pojutrze wyruszymy w góry. Co ty na to?
<Eligia?>
środa, 8 stycznia 2014
Od Elsy C.D. Enter'a
Gdy moje lisie uszka usłyszały propozycję... na chwilę utonęłam w przystojnym Krenie... Gdy się ocknęłam powiedziałam:
- Tak, dobrze z wielką chęcią
- Super ! Ale najpierw, zdejmiesz te łyżwy ? - Zapytał
Usiadłam i zdjęłam ukradziony sprzęt i zarzuciłam na plecy
- A może ja poniosę ? - Zaproponował mi Enter
- Dam radę, lecz gdy tylko podniosłam łapę i chciałam ją postawić znów na ziemi, przewróciłam się jak jakaś fajtłapa....
- A jednak ja poniosę - Powiedział zdejmując ze mnie ciężki sprzęt
- Niech Ci będzie - Powiedziałam łagodnie wstając i otrzepując się ze śniegu.
Drogę spędziliśmy na rozmawianiu. Gdy dotarliśmy do nory Alfy (tak, tak Enter w czasie podróży powiedział mi gdzie musimy najpierw pójść) zdjęłam z Entera łyżwy i postawiłam trochę się przestraszyłam i znieruchomiałam
- To w końcu idziesz nie idziesz Elsa ? - Zapytał lis ognia
- Idę - Podeszłam do niego
- No to właź, panie przodem - zaśmiał się
Weszłam do korytarzyka, a za mną Enter
- Cześć Kren - Przywitał się mój towarzysz podróży
- O ! Witaj Enter, a kim jest Twoja przyjaciółka ?
- To jest Elsa, chciała dołączyć do stada
- Mhm... podejdź bliżej Elso... - Wykonałam polecenie Krena, choć muszę przyznać, że nieśmiało podeszłam do lisa
- Witamy Elso w stadzię, mam dużo obowiązków, więc... może Enter pomoże Ci w znalezieniu jaskini ? - Lis zwrócił się później do Entera z tajemniczym uśmiechem
- Dobrze - Zgodził się
- To nie zatrzymuję was, więc sio, won - Zaśmiał się Alfa a z nim razem ja Enter. Wyszliśmy z norki, wzięłam łyżwy i poszliśmy...
<Enter? :3>
- Tak, dobrze z wielką chęcią
- Super ! Ale najpierw, zdejmiesz te łyżwy ? - Zapytał
Usiadłam i zdjęłam ukradziony sprzęt i zarzuciłam na plecy
- A może ja poniosę ? - Zaproponował mi Enter
- Dam radę, lecz gdy tylko podniosłam łapę i chciałam ją postawić znów na ziemi, przewróciłam się jak jakaś fajtłapa....
- A jednak ja poniosę - Powiedział zdejmując ze mnie ciężki sprzęt
- Niech Ci będzie - Powiedziałam łagodnie wstając i otrzepując się ze śniegu.
Drogę spędziliśmy na rozmawianiu. Gdy dotarliśmy do nory Alfy (tak, tak Enter w czasie podróży powiedział mi gdzie musimy najpierw pójść) zdjęłam z Entera łyżwy i postawiłam trochę się przestraszyłam i znieruchomiałam
- To w końcu idziesz nie idziesz Elsa ? - Zapytał lis ognia
- Idę - Podeszłam do niego
- No to właź, panie przodem - zaśmiał się
Weszłam do korytarzyka, a za mną Enter
- Cześć Kren - Przywitał się mój towarzysz podróży
- O ! Witaj Enter, a kim jest Twoja przyjaciółka ?
- To jest Elsa, chciała dołączyć do stada
- Mhm... podejdź bliżej Elso... - Wykonałam polecenie Krena, choć muszę przyznać, że nieśmiało podeszłam do lisa
- Witamy Elso w stadzię, mam dużo obowiązków, więc... może Enter pomoże Ci w znalezieniu jaskini ? - Lis zwrócił się później do Entera z tajemniczym uśmiechem
- Dobrze - Zgodził się
- To nie zatrzymuję was, więc sio, won - Zaśmiał się Alfa a z nim razem ja Enter. Wyszliśmy z norki, wzięłam łyżwy i poszliśmy...
<Enter? :3>
wtorek, 7 stycznia 2014
Od Crystal cd Kren'a
-Hm...może lepiej pokaż mi członków. Bo to nie chodzi o tereny lecz o zachowanie innych....
Usiadłam , lekko spuściłam głowę. popatrzyłam w dół na swoje łapy.
<Kren? >
Usiadłam , lekko spuściłam głowę. popatrzyłam w dół na swoje łapy.
<Kren? >
Od Enter'a cd Elsy
Wyszedłem z krzaków i pokazałem sie .
-Witam,Jestem Enter , Lis ognia, Dlatego tak mi ogon płonie.
-Ou..Ja jestem Elsy.
-Piękne imię. CO ty masz na łapach?
-Łyżwy...
-Aha od tych okropnych ludzi...*odwróciłem sie*
-Czekaj! *krzyknęła*
-Co?
-Powiedz skąd jesteś.
-Z stada Złotego ogona. Może dołączysz? Bo widzę że jesteś samotniczką. Przecież taka piękne lisica sama nie powinna łazić. To jak?
<Elsy?>
Jea!
Zostaję i dostaje okrzyk.Z powodu karty o towarzyszach.Według mnie to fajny pomysł.Ale Eligia ma słabe nerwy xD I szczerze mówiąc nie podoba mi się ten fioletowy i zielony.Nie pasują do siebie-.-No trudno...
~Kren
~Kren
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Nowy Baner
Nowym banerem zajmie się moja siostra. Agata mam nadzieję że przeczytałaś poprzedni post! I już wiesz czego ci nie wolno!
Pozdrawiam Eligia ☺♥☻
Pozdrawiam Eligia ☺♥☻
Jeszcze coś...
Jest nowa karta "Towarzysz" każdy lis może mieć Towarzysza.Ale tylko jednego. Myślę,że podoba się Wam :)
-Kren
-Kren
Cześć :(
Chcę powiedzieć,że to mój ostatni post.Gdyż nie będę adminką.Ponieważ Eligia ma problem do baneru. Tak,będzie inny,bo zrobi moja koleżanka.No cóż,ale Eligia się czepiała,że jest żółty.Powiedziała mi ,żeby zmienić.No to zmieniłam,ale ona znowu się czepia o ten żółty.Nie rozumiem!Ale i tak będzie inny baner.Ale będę wyrzucona,więc chcę was pożegnać i nie będę już żadnych postów pisać.Jedynie będę zwykłym lisem :/ Wiecie co? Za to stworzę jakoś kartę(stronę jak sklep,zwierzyna itp.)
~Wasz Kren
~Wasz Kren
Od Kren'a cd. Crystal
-Może byś chciała dołączyć do stada złotego ogona?*mówiłem*jest tam dużo innych lisów
-Ale ja tam nie będę pasować*powiedziała samica*
-Będziesz *uśmiechnąłem się*aj gdzie moje maniery
-?
-Jestem Kren*powiedziałem z uśmiechem*
-Miło mi*powiedziała Crystal*
-Mi też*odpowiedziałem*
-To zrobimy tak*mówiłem*ja ci pokaże stado,a ty potem mi powiesz czy chcesz dołączyć czy nie.Ok?
(Crystal?)
-Ale ja tam nie będę pasować*powiedziała samica*
-Będziesz *uśmiechnąłem się*aj gdzie moje maniery
-?
-Jestem Kren*powiedziałem z uśmiechem*
-Miło mi*powiedziała Crystal*
-Mi też*odpowiedziałem*
-To zrobimy tak*mówiłem*ja ci pokaże stado,a ty potem mi powiesz czy chcesz dołączyć czy nie.Ok?
(Crystal?)
Od Elsy
Obudziłam się dziś strasznie szczęśliwa, nie wiem czemu. Wstałam i szybko zjadłam coś z moich zapasów. Pomimo chłodu wyszłam na zewnątrz i zaczęłam rozsypywać śnieg dookoła, ciesząc się z tego. Śmiałam się i śpiewałam, rozsypując śnieg. Gdy skończyłam śpiewać pod koniec padłam na plecy w śnieg i spojrzałam się na płatki śniegu i leżałam tak trochę jeszcze. Leżałam gdy wpadłam na wspaniały pomysł! Pobiegłam do mojej lisiej norki i wyjęłam łyżwy, które kiedyś ukradłam ludziom. Wyruszyłam na poszukiwanie lodowiska i znalazłam. Założyłam je i ruszyłam na lód. Niestety zapomniałam jak się jeździ i upadłam na brzeg lodowego pola, prosto w śnieg. Nagle usłyszałam jakiś cichy śmiech.
- Ktoś tu jest? - Zapytałam - Halo? - Nic - Pokaż się!
- Jak, chcesz - Usłyszałam czyiś głos, mogłam powiedzieć, że jest to basior, sądząc po głosie....
<Jakiś wolny basior? >
- Ktoś tu jest? - Zapytałam - Halo? - Nic - Pokaż się!
- Jak, chcesz - Usłyszałam czyiś głos, mogłam powiedzieć, że jest to basior, sądząc po głosie....
<Jakiś wolny basior? >
piątek, 3 stycznia 2014
Od Crystal cd Kren'a
-Zejdź ze mnie!
-Najpierw powiedz kim jesteś!
-Nazywam sie Crystal. Zejdziesz?!
Lis zeszedł ze mnie.
-Dlaczego mnie śledziłaś?
-To już moja sprawa.
-Należysz do tego stada.
-A tu jest jakieś stado?!
-Tak, stado złotego ogona.
-A to nie należe do niego. Jestem samotniczką. i lepiej niech tak zostanie...
Odwróciłam sie.
Lecz lis mnie zatrzymał.
<Kren?>
-Najpierw powiedz kim jesteś!
-Nazywam sie Crystal. Zejdziesz?!
Lis zeszedł ze mnie.
-Dlaczego mnie śledziłaś?
-To już moja sprawa.
-Należysz do tego stada.
-A tu jest jakieś stado?!
-Tak, stado złotego ogona.
-A to nie należe do niego. Jestem samotniczką. i lepiej niech tak zostanie...
Odwróciłam sie.
Lecz lis mnie zatrzymał.
<Kren?>
czwartek, 2 stycznia 2014
Wyjazd
Przepraszam was bardzo ale wyjeżdżam. Dziś o 16 do poniedziałku mnie nie będzie. Wszystkie opowiadania wysyłajcie do Kren'a.
Pozdrawiam Eligia (Alfa)
Pozdrawiam Eligia (Alfa)
Coś jeszcze...
Cześć!Niestety zapomniał wam coś powiedzieć.Gdyż Eligia zapomniała napisać w formularzu punkt "właściciel" z howrse. Proszę,by każdy wysłał mi wiadomość ze swoim nickiem.Trzeba wpisać imię lisa i pod nazwą swój nick:
Np.:
Kren
Właściciel:xJammi
Jeżeli ktoś nie ma howrse proszę o wpisanie swojej poczty.
Tutaj link do mojej poczty:
http://www.howrse.pl/member/privateMessage/?to=xJammi
~Kren
P.S.Dziękuję:)
Np.:
Kren
Właściciel:xJammi
Jeżeli ktoś nie ma howrse proszę o wpisanie swojej poczty.
Tutaj link do mojej poczty:
http://www.howrse.pl/member/privateMessage/?to=xJammi
~Kren
P.S.Dziękuję:)
Od Kren'a-Kto to?
Chodziłem sobie po terenach watahy.Gdy nagle poczułem obcy zapach.Poszedłem za nim.Okazało się,że ten zapach pochodzi z daleka.
-Aj ten mój nos*powiedziałem do siebie*wszystko czuje nawet coś co jest kilka kilometrów dalej.
Ale dalej poszedłem za zapachem.Po chwili usłyszałem czyjś śmiech,a właściwie dwa śmiechy.Dwóch różnych lisów.Po cichutku ukryłem się za krzakiem i patrzyłem.Była tam Eligia i Ferno.
-A to ta nowa para*uśmiechnąłem się*
Tak słodko się bawili,ale musiałem iść dalej.Po chwili zapach się urwał.
-No trudno*odpowiedziałem*
Poszedłem do stada.Ale czułem jak by ktoś mnie śledził lub chodził za mną.Chwyciłem odpowiedzi moment i skoczyłem na lisa.
-Kim jesteś?*zapytałem*
(Ktoś dokończy?)
-Aj ten mój nos*powiedziałem do siebie*wszystko czuje nawet coś co jest kilka kilometrów dalej.
Ale dalej poszedłem za zapachem.Po chwili usłyszałem czyjś śmiech,a właściwie dwa śmiechy.Dwóch różnych lisów.Po cichutku ukryłem się za krzakiem i patrzyłem.Była tam Eligia i Ferno.
-A to ta nowa para*uśmiechnąłem się*
Tak słodko się bawili,ale musiałem iść dalej.Po chwili zapach się urwał.
-No trudno*odpowiedziałem*
Poszedłem do stada.Ale czułem jak by ktoś mnie śledził lub chodził za mną.Chwyciłem odpowiedzi moment i skoczyłem na lisa.
-Kim jesteś?*zapytałem*
(Ktoś dokończy?)
Cześć!
Hejka!Tutaj ja Kren i chcę powiedzieć,że mam inny wygląd i banner będzie zmieniony :) No więc tyle.Życzę miłego dzionka.
~Kren
~Kren
środa, 1 stycznia 2014
Od Eligi CD Ferno
To były wspaniałe chwile. Zamknełam oczy i pomyślałam życzenie. Po chwili je ottworzyłam i popatrzałam na Ferna.
-Jakie sobie życzenie pomyślałaś?-Zapytał Ferno ale ja nie chciałam odpowiadać.
-Nie powiem...-Powiedziałam chichocząc.
-No proszę...-Powiedział a ja zdecydowałam że powiem.
-Chciałabym przeżyć z tobą wspaniałą wyprawę.-Powiedziałam z uśmiechem.-A ty?
(Ferno?)
-Jakie sobie życzenie pomyślałaś?-Zapytał Ferno ale ja nie chciałam odpowiadać.
-Nie powiem...-Powiedziałam chichocząc.
-No proszę...-Powiedział a ja zdecydowałam że powiem.
-Chciałabym przeżyć z tobą wspaniałą wyprawę.-Powiedziałam z uśmiechem.-A ty?
(Ferno?)
Od Ferno CD Eligi
-Wszystko co najlepsze, przynoszę dla ciebie.
Przytulaliśmy sie do siebie z parę minut. Nie mogliśmy sie sobą nacieszyć. Po jakimś czasie , poszliśmy do wodopoju ciągle w siebie wtuleni. Usiedliśmy przy brzegu. Napiliśmy sie wody. Nie wytrzymałem i łapa trochę ochlapałem ją, a ona całego mnie wrzuciła do wody. Mogłem nie zaczynać hehe. Wyszedłem o otrzepałem sie z wody, moje futro puchło, wyglądałem jak wystraszony lis długowłosy. Taki byłem puszysty że lisica sie ze mnie zaczęła śmiać. Usiadłem i układałem futro po chwili podeszła Eligia i również pomogła mi układać moje futerko. Wieczorem poszliśmy na pełnie księżyca. Było pięknie. Wtuleni w siebie. Nagle mignęła spadająca gwiazda.
-Patrz spadająca gwiazda...Pomyśl życzenie.*powiedziałem do lisicy z uśmiechem*
<Eligia?>
Od Eligi CD Ferna
To była wspaniała noc. Mam nadzieję że resztę moich dni spędzę z Ferno.
-Dobrze. Ale bądź ostrożny, nie chcę cię od razu stracić.-Odpowiedziałam a Ferno pobiegł upolować dzika. Nie byłam przekonana do tego pomysłu ale chciałam aby Ferno wykazał się odwagą i że mnie na prawdę kocha. Gdy Ferno przybiegł już z dzikiem od razu go zjedliśmy. Gdy już ostatnie kawałki były zjedzone spojżałam na Ferna i zobaczyłam że ma plamkę krwi, przybliżyłam pyszczel do jego i języczkiem wylizałam krew. Ferno się zarumienił.
-Dziękuję za śniadanie... Było pyszne.
(Ferno?)
Od Ferna CD Eligi
Zdziwiłem sie co usłyszałem.
-To ja powinienem cie o to zapytać.
-Oj tam. Oj tam.
-Moja odpowiedz brzmi TAK. Kocham cie.
Przytuliłem sie do niej. W moim sercu stała sie radość. Bo do mojego serca zagościła własnie ta wspaniała lisica. Pocałowałem ją a nagle na niebie strzelały fajerwerki, które ułożyły sie w serce. My zatopieni w wspólnym pocałunku a na niebie nowy rok. To był mój najlepszy dzień jaki przeżyłem. Teraz każdy mój dzień będzie jeszcze lepszy od poprzedniego, bo spędzę życie z Eligią, moją wymarzoną lisicą.
*Rano*
Obudziłem sie na trawie, Eligia była wtulona w moje futro. Nadal byliśmy w lesie zakochanych. Poszorowałem noskiem o jej nosek, a ona słodko otworzyła swoje oczka.
-Wstawaj skarbie.
-O kurcze.. która to?
-Sądząc po ptakach......rano.
-A gdzie jesteśmy?
-Nadal w lesie zakochanych. Spędziliśmy tu całą noc. Czas co upolować. Specjalnie dla ciebie zapoluje na dzika. Co ty na to?
<Eligia?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)
