-Okey już wstaje...
Wstałem, widziałem że eligia wszystko zapakowała.
-Napakowałas jakbysmy wyjeżdzali na miesiąc lub dwa. *zasmiałem sie i dalem jej buziaka*
Założyłem plecak , również zrobiła to Eligia. Po czym ruszylismy. Chodzilismy łatwymi , lecz długimi scieszkami. Nagle po 7 godzinach wędrówki zaproponowalem.
-Może zrobimy postój? Zaczyna cie sciemniać.
<Eligia>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz