- Tak, dobrze z wielką chęcią
- Super ! Ale najpierw, zdejmiesz te łyżwy ? - Zapytał
Usiadłam i zdjęłam ukradziony sprzęt i zarzuciłam na plecy
- A może ja poniosę ? - Zaproponował mi Enter
- Dam radę, lecz gdy tylko podniosłam łapę i chciałam ją postawić znów na ziemi, przewróciłam się jak jakaś fajtłapa....
- A jednak ja poniosę - Powiedział zdejmując ze mnie ciężki sprzęt
- Niech Ci będzie - Powiedziałam łagodnie wstając i otrzepując się ze śniegu.
Drogę spędziliśmy na rozmawianiu. Gdy dotarliśmy do nory Alfy (tak, tak Enter w czasie podróży powiedział mi gdzie musimy najpierw pójść) zdjęłam z Entera łyżwy i postawiłam trochę się przestraszyłam i znieruchomiałam
- To w końcu idziesz nie idziesz Elsa ? - Zapytał lis ognia
- Idę - Podeszłam do niego
- No to właź, panie przodem - zaśmiał się
Weszłam do korytarzyka, a za mną Enter
- Cześć Kren - Przywitał się mój towarzysz podróży
- O ! Witaj Enter, a kim jest Twoja przyjaciółka ?
- To jest Elsa, chciała dołączyć do stada
- Mhm... podejdź bliżej Elso... - Wykonałam polecenie Krena, choć muszę przyznać, że nieśmiało podeszłam do lisa
- Witamy Elso w stadzię, mam dużo obowiązków, więc... może Enter pomoże Ci w znalezieniu jaskini ? - Lis zwrócił się później do Entera z tajemniczym uśmiechem
- Dobrze - Zgodził się
- To nie zatrzymuję was, więc sio, won - Zaśmiał się Alfa a z nim razem ja Enter. Wyszliśmy z norki, wzięłam łyżwy i poszliśmy...
<Enter? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz