-Aha...-Lekko się uśmiechnełam. Zrobiło się ciemno więc poszliśmy do jaskini. Zasneliśmy wtuleni w siebie. Rano się obudziłam i od razu zaczełam się pakować. Spakowałam nam kilka warzyw i owoców (wiem wilki nie jedzą xD) Wodę (5) i batoniki (5):
Do tego plecaka.
Potem Obudziłam Ferna.
-Stawaj kotku. Idziemy na wyprawę.-Pocałowałam go.
(Ferno?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz