-Hej kochanie.-Też pocałowałam Ferna i wtuliłam się w niego. To była wspaniała noc.
-Chodźmy coś zjeść.-Powiedział Ferno a ja pokiwałam głową i poszliśmy blisko siebie na polanę w poszukiwaniu saren. Ukryliśmy się w trawach i czekalismy.... Nagle zobaczyłam sarnę, rozbiegłam się i skoczyłam na sarne. Niestety sarna uciekła ale....:) Wpadłam przez przypadek na Ferna. Zaczeliśmy się śmiać. Później ja zjedliśmy poszliśmy nad jezioro.
------Nad Jeziorem------
Napilismy się.
-Chodźmy popływać.-Powiedział Ferno z uśmiechem. A ja wskoczyłam do wody pierwasza za mną wskoczył Ferno. Nagle stworzyliśmy Ying Yang:
![]() |
| (Coś w tym stylu tylko w wodzie i z naszymi wilkami ☺♥☻) |
-Ferno...
-Tak?
-Bo jak mówiliśmy sobie życzenia usłyszałam że powiedziałeś coś po cichu... O co chodziło?-Powiedziałam Patrząc mu prosto w oczy.
(Ferno?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz