-Super. *powiedział*
To było dziwne ale trochę chyba cos poczułam do Kren'a gdyż to jedyny lis do jakiego sie odezwałam oraz jedyny któremu zaufałam. Uśmiechnęłam sie do niego. Po chwili przyszła jakaś lisica.
-Hejka
-Hej. Kim jesteś? *spytałam*
-Jestem Elsa , *po chwili dodała* Hej Kren
-Hejka
Lis dziwnie patrzył na Else. Może sa razem? :< Smutno jakoś mi sie zrobiło. Kren poszedł do Elsy... Zupełnie o mnie zapomniał.....Poszłam z spuszczona głowa do wodopoju. Położyłam sie na trawie.
<Dokończy ktos? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz